19 czerwca 2026 roku odbył się Zjazd Absolwentów Wydziału Metalurgicznego z 1969 roku. „Metalurgicznego”, gdyż taką nazwę nosił wówczas Wydział Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej. Organizatorzy zastanawiali się jak nazwać to spotkanie – „Zjazd 80+”, czy też Zjazd „18-tki (w permutacji)”.
Spotkanie na AGH poprzedziła Msza Św. w kościele parafialnym AGH pod wezwaniem Św. Szczepana, w wyjątkowym dniu – 88 rocznicy konsekracji świątyni. Centralnym miejscem spotkania były sale Katedry Metaloznawstwa i Metalurgii Proszków: laboratoryjna, którą absolwenci zapamiętali z ćwiczeń z układów podwójnych – „zajączków”, jak wówczas je nazywano, rekrystalizacji i obróbki cieplnej oraz amfiteatralna, w której przed laty, jeszcze w wersji jednopoziomowej, słuchano wykładów: prof. T. Malkiewicza, prof. W. Różańskiego, prof. S Gorczycy, prof. J. Karpa, prof. J. Rysia.
Powitania kolejnych uczestników spotkania w zaimprowizowanej sali recepcyjnej, przeplatały się ze wspomnieniami z ćwiczeń na II roku studiów oraz z zadumą nad minionym czasem. Dzięki Paniom z sekretariatu Katedry: mgr Agnieszce Solińskiej i mgr inż. Marzenie Zydroń, nie brakowało napojów, co w ten upalny czerwcowy dzień było dla nas szczególnie ważne.

Spotkanie w sali amfiteatralnej otworzył Janusz Łuksza – starosta roku, po latach dziekan Wydziału i Profesor Honorowy AGH, witając gości zjazdu: prof. Tadeusza Telejko, Agnieszkę Kopię – obecnego dziekana wydziału. Kierowników katedr: prof. Beatę Dubiel, prof. Janusza Krawczyka, prof. Małgorzatę Wilk, prof. Danutę Szeligę, prof. Sławomira Kąca oraz prof. Piotra Czaję – prezesa Stowarzyszenia Wychowanków AGH. Wspomnienia i rozważania o fenomenie związków uczelni i jej absolwentów starosta oparł na wersie piosenki W. Korcza i T. Misiaka, śpiewanej przez Alicję Majewską: „To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę”. Uznał, że w tym dwuwierszu zawarte jest przesłanie dla uczestników spotkania: „Budując dom należy następnie zadbać, aby ten dom miał swoją duszę. Taką duszę, która sprawia, że dom jest przyjazny i bezpieczny. Jest domem, do którego powraca się z radością ze świata sukcesów oraz cierniowych dróg”. My, absolwenci Metalurgii 1969 wielokrotnie powracamy na spotkania z naszym wydziałem. Bo to właśnie Wydział Metalurgii AGH był naszym domem, domem, w którym pobieraliśmy nauki w latach 1963–1969. Ten nasz wydział miał właśnie swoją duszę, która sprawia, że powracamy tutaj z radością pomimo upływu wielu lat. Tę duszę naszego wydziału tworzyli jego profesorowie, a nasi nauczyciele. Wymienię jedynie kilka osób, którzy odcisnęli na nas swoje piętno, a równocześnie sprawili, że Wydział Metalurgii miał swoją duszę: prof. Wacław Różański, prof. Stanisław Gorczyca, prof. Wacław Leskiewicz prof. Aleksander Długosz, prof. Kiejstut Żemaitis, prof. Tadeusz Pawlik.
Zaczynaliśmy studia w 1963 roku w zupełnie innej rzeczywistości gospodarczej i politycznej. I znowu przytoczę fragment ballady, śpiewanej przez wspaniałego artystę Ludwika Sempolińskiego – Warszawa 1900: „Ach jak inny, jak inny był świat. I niewinny był człowiek, jak kwiat. Inne były nadzieje i sny. Inny maj, inne bzy…”
Inne były również oczekiwania, inne marzenia oraz inne możliwości spełnienia swoich życiowych planów. Studia na Wydziale Metalurgii AGH dawały możliwość uzyskania względnie dobrej pracy zarówno w hutnictwie, jak i w szeroko pojętym przemyśle metalowym. Kończyliśmy studia pełni energii oraz nadziei, że zdobyta na uczelni wiedza pozwoli nam z sukcesem budować nasze zawodowe i prywatne życie. Podejmowaliśmy pracę w hutach, zakładach przetwórstwa metalowego, w energetyce, ochronie środowiska, w szkołach średnich oraz na uczelniach. Po przemianie ustrojowej część z nas założyła swoje własne firmy. Niektórzy wyjechali za granicę, w poszukiwaniu możliwości lepiej płatnej pracy oraz szybszego rozwoju inżynierskiego.
Każdy życiorys metalurgów z rocznika 1969 to dzisiaj odrębna historia – historia pełna osiągnięć, porażek, sukcesów, wzruszeń i załamań. Historie pełne niespodzianek związanych z budowaniem swojej kariery zawodowej oraz prywatnego życia. Od ukończenia naszych studiów minęło już 57 lat. Dzisiaj borykamy się zupełnie innymi problemami oraz wyzwaniami jakie niesie proza codziennego życia. Są to najczęściej problemy zdrowotne wynikające z posiadanego numeru pesel.
W 1963 roku studia na Wydziale Metalurgii rozpoczęło 240 osób (był rok A i rok B – oba liczące po 120 osób). W 1969 roku, po pięciu i pół latach studiów, dyplom uzyskało 109 osób. Z tych 109 absolwentów na wieczną służbę odeszło już ponad 30 osób. Nie doczekali się tego dzisiejszego spotkania po 57 latach. Proszę abyśmy powstali i uczcili pamięć naszych zmarłych Koleżanek i Kolegów chwilą ciszy.
Pomimo wielu przeciwności losu chęć spotkania zgłosiło ponad 30 osób co należy uznać za duży sukces. Sukces świadczący o tym, że nasz wydział, chociaż zmienił swoją nazwę, nadal ma „duszę”. Cieszymy się z faktu, że będzie nam dane spędzić ze sobą kilka godzin wypełnionych rozmowami i wspomnieniami.”

Przed prorektorem prof. T. Telejko starosta postawił zadanie opisu: „Stanu obecnego i perspektyw rozwoju uczelni”. Mimo krótkiego okresu czasu od ostatniego spotkania pan rektor miał o czym mówić. Powstały nowe kierunki dydaktyczne, nowy Wydział Technologii Kosmicznych, poszerzyła się baza dydaktyczna i naukowa uczelni.
Pani dziekan prof. Agnieszka Kopia na życzenie starosty omówiła stan i perspektywy funkcjonowania Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej. W barwnej prezentacji przedstawiła stan organizacyjny wydziału, program dydaktyczny i badawczy.

Do rozważań starosty o specyficznym duchu naszej Alma Mater nawiązał w swoim wystąpieniu prof. Piotr Czaja – prezes Stowarzyszenia Wychowanków AGH, który już na wstępie przekazał wszystkim uczestnikom zjazdu Kronikę SW AGH 2016–2022 wydaną z okazji jubileuszu 80-lecia stowarzyszenia, a także świeżo wydanym numerem Vivat Akademia. O tym, że AGH jest dla absolwentów drugim domem, domem, który ma duszę świadczy osiemdziesięcioletnie funkcjonowanie Stowarzyszenia Wychowanków AGH. Siła z jaką AGH przyciąga w swoje mury absolwentów widoczna jest przy okazji wszystkich uroczystych spotkań organizowanych dla nich takich jak: „Złote indeksy”, „Srebrne Dyplomy” oraz „Złote Dyplomy”, czy takie spotkania jak to dzisiejsze: 57 lat po studiach. Miesiąc temu odbyło się w Wieliczce wspaniałe spotkanie jubilatów świętujących 60-lecie ukończenia studiów. Zgromadzeni na tej sali metalurgowie na pewno wiedzą dużo o sobie, bo spotykają się bardzo regularnie co dwa lub trzy lata. Gdyby jednak każdy z nich mógł zaprezentować swoją karierę zawodową to dowiedzielibyśmy się co każdy z nich zawdzięcza swojej uczelni i co zyskała Polska mając do dyspozycji wiedzę i zapał do pracy tak wspaniałych fachowców, wykształconych w bardzo trudnych czasach PRL-u. Świętowanie we wrześniu ubiegłego roku jubileusz 80-lecia stowarzyszenia zgromadziło w AGH zarówno seniorów – najstarszy uczestnik miał 97 lat – jak również szeroką reprezentację wszystkich innych roczników chętnie odwiedzających swój dugi dom pod Wawelem. Prezes stowarzyszenia wspomniał o najciekawszych akcjach realizowanych na rzecz absolwentów. Było o licznych wyprawach turystycznych, było o corocznych wczasach „Pod Olimpem” w Grecji, o wydanych książkach i o Vivat Akademia, w którym to, w ostatnim numerze 29 znaleźć można relację z najważniejszych wydarzeń ostatnich miesięcy.
Wszystkim zebranym prof. P. Czaja złożył podziękowania za stały kontakt z uczelnią, gratulacje doskonałej formy fizycznej oraz szczere życzenia: aby takich spotkań w uczelni i w gronie przyjaciół było jeszcze bardzo wiele.

Kiedyś starosta – dzisiaj prezes spotkania prof. Janusz Łuksza, dokonał sprawdzenia listy obecności, czemu – jak zwykle, towarzyszył charakterystyczny trzask opadających siedzisk. Tu mimo nowoczesności audiowizualnych i klimatyzowanych sal, nic się nie zmieniło.
Oficjalną uroczystość zakończyło tradycyjne zdjęcie na schodach „pod Staszicem”, w pawilonie A-0 (w poprzednich zjazdach zajmowaliśmy w tym miejscu nieco więcej stopni schodów…).

W cytowanym przez starostę tekście jest jeszcze jeden znamienny wers: „Sztuka własnym rytmem życie śnić. Znaleźć źródło najsuchszej pustyni.” Przez 57 lat od naszej promocji, dzięki systematycznym spotkaniom, szliśmy przez zawodowe życie wspólnym rytmem i w zjazdach znajdowaliśmy źródło naszych emocji, wzruszeń, pamięci o naszych profesorach i nas samych.
Relację przygotował Ireneusz Suliga,
wykorzystując oryginalny tekst wystąpienia prof. Janusza Łukszy i skrót wypowiedzi prof. Piotra Czai – prezesa SW AGH za ich oczywistą zgodą
